Witam;) Moja córka dostała ataku śmiechu jak zobaczyła moje nowe dzieło;))))) Bereto-czapka z akrylowej włóczki, robiona na szydełku. No cóż ...może on...( przyjmijmy ,że to jednak beret) nie jest idealny, ale jak dla mnie może być;))) A czy go kiedykolwiek założę.....to się jeszcze okaże...w razie czego posłuży za koszyczek na wełnę;)))))))
Witam;) Dzisiaj przedstawiam kolejną chustę.....tym razem w kolorach szarości, popielu,bieli i czerni. Zużyłam na nią aż 3 motki włóczki,ponieważ zachciało mi się robić szydełkiem nr 3.5 żeby była bardziej zwarta.....tymczasem wyszła jak inne;-) Zazwyczaj używam szydełka nr 5 lub 6. Oto ona;)

Ooo....zapomniałam jeszcze napisać o moich próbach z koronką..... wyszło jak na niżej załączonych obrazkach.
Witam jesiennie;) Trochę mnie nie było, ale to wszystko przez to ,że mój komputer umarł;((((( i korzystam z uprzejmości mojej córki i jej komputera;) ...no , podobno od dziś jesień, a u mnie dzisiaj całkiem ładnie, słonecznie;) Ale niech im będzie....skoro w kalendarzu napisali ,że jesień, to znaczy się jest jesień;) Oto kilka moich tworów-potworów, akurat na jesień , a może także na zimę;) Dla każdego coś miłego;)))))
Różowiasta chusta...bardzo ażurowa;)...z dość grubego akrylu...ale w sumie przyjemna w dotyku, robiona szydełkiem nr 5.
Szaro-popielaty szal...również bardzo ażurowy wzór...długaśny , można się nim z pięć razy owinąć, również robiony szydełkiem nr 5
I szaraczek z trzema narożnikowymi chwostami, chusta dla mojej córki;) Do robienia tej chusty użyłam szydełka nr3,5 i wełenki-angory ;)