....cicho co prawda tu i głucho....ale może kiedyś się rozkręci...
Dzisiaj przedstawiam pudełeczko..zrobione metodą decoupage...niebieskie...(podkład białymi akrylami zrobiony - póżniej jeszcze nieieski przeleciałam papierem ściernym...tzw;przecierkę zrobiłam,żeby wyglądało jakby było styrane życiem;-) hmmm wychodzi na to ,że to mój ulubiony kolor...może i tak}
Pudełeczko zakupione w :sosence" pomalowane akrylami, wysmarowane klejem do decoupage, serwetka przyklejona metodą na żelazko...prościzna no i pomalowane z pięcioma warstwami lakieru vidaron...)
Po czym zachciało mi się przykleić cieniusieńką bawełnianą koroneczkę i co..?
...okazało się to niekoniecznie takie proste.
Klej na gorąco...lał się , kapał , zapaprał wszytko co tylko było możliwe do zachlapania...a koroneczka...jak gdyby nigdy nic- moje starania miała za nic, przykleić się nie miała zamiaru, ale trafił swój na swego i po kilku ładnych minutach to ja okazałam się silniejsza...baby górą )
Oto sprawca zamieszania;-}...a może lepiej zabrzmi sprawczyni;-}
Na koniec środek pobieliłam rozcieńczoną farba akrylową )
Moją skromna skrzyneczkę zgłaszam do IV wyzwania "Decu style"