Witam jesiennie;)
Trochę mnie nie było, ale to wszystko przez to ,że mój komputer umarł;(((((
i korzystam z uprzejmości mojej córki i jej komputera;)
...no , podobno od dziś jesień, a u mnie dzisiaj całkiem ładnie, słonecznie;)
Ale niech im będzie....skoro w kalendarzu napisali ,że jesień, to znaczy się jest jesień;)
Oto kilka moich tworów-potworów, akurat na jesień , a może także na zimę;)
Dla każdego coś miłego;)))))
Różowiasta chusta...bardzo ażurowa;)...z dość grubego akrylu...ale w sumie przyjemna w dotyku, robiona szydełkiem nr 5.
Szaro-popielaty szal...również bardzo ażurowy wzór...długaśny , można się nim z pięć razy owinąć, również robiony szydełkiem nr 5
I szaraczek z trzema narożnikowymi chwostami, chusta dla mojej córki;)
Do robienia tej chusty użyłam szydełka nr3,5 i wełenki-angory ;)
No i to byłoby na tyle, pozdrawiam ;)